Drogie Directioners

To co się zaczyna kiedyś sie kończy, tak jest ze wszystkim. Nic nie jest wieczne. Tak też zapewne będzie z one direcrion. Kiedyś pięciu chłopaków którzy stali się przyjaciółmi, jednością.. Rodziną, zaśpiewają razem, na jednej scenie, po raz ostatni. Lecz dla prawdziwej directioners Niall, Louis, Zayn, Harry i Liam zawszę będą wzorami do naśladowania.
Tych pięciu chłopaków wielu dziewczyną, jaki i chłopakom uświadomili że warto walczyć o marzenia a w trakcie ich spełniania możne zyskać wielu najwspanialszych przyjaciół.
Za kilkanaście, może kilkadziesiąt lat natkniemy się na płytę naszego ukochanego zespołu z przed lat. Usiądziemy i wsuniemy ją do odtwarzacza, włączymy którąś z piosenek i poleją się łzy. Wtedy zaczniemy przypominać sobie najcudowniejsze lata młodości. Młodości którą rozpromieniało One Direction. Przypomnimy sobie idealne oczy niall i jego apetyt, louisa który zawsze rozbawiał nas do łez, zayna który przeglądał się w lustrze tymi czekoladowymi oczami, harrego latającego w samych boxerkach z burzą loków, i liama bojącego się łyżeczek. Weźmiemy głęboki wdech i powiemy w myślach "DZIĘKUJE!" Za to że daliście mi siłe, odwagę i mądrość, za to że zmieniliście moje życie. Za to że teraz jestem, kim jestem. Od chłopców uczymy się szacunku. Są dla nas Ważni a może nawet najważniejsi. I nawet jeśli kiedyś o tym zapomnimy, mimo że nadal mam skrytą nadzieje że większość z nas będzie pamiętała zawsze, to i tak 1D pozostanie w naszych sercach, głęboko, jak takie ciche echo w naszej głowie.
One direction zawsze będzie Forever Young! Razem, czy osobno będziemy brać z nich przykład by być lepszymi ludźmi. Directioners to najwspanialsza rodzina jaka istniała, dziękuje wam że mogę do niej należeć, i mam nadzieje że będę do niej należeć jak najdłużej:)

piątek, 22 sierpnia 2014

#1 Niall część 2

Powoli otwierałam oczy, ale szybko tego pożałowałam ponieważ poraziło mnie jasne światło, ale otworzyłam je i rozejrzałam się, zobaczyłam tylko biały sufit, białe ściany, i kabelki podłączone do mnie, byłam w szpitalu?
Powoli odzyskiwałam czucie w ciele, i wtedy poczułam że ktoś trzyma mnie za rękę, Popatrzyłam w tamtą stronę i zobaczyłam blond włoski i słodką śpjącą twarzyczke Irlandczyka. Chciałam go obudzić ale nie mogłam z siebie wydusić słowa więc delikatnie ale na tyle mocno na ile było mnie stać ruszyłam palcami a niall odrazu zerwał się i podniósł głowę.
Popatrzył na mnie z uśmiechem a ja odwzajemniłam go ledwo, i wtedy zdałam sobie sprawę ze stanu w jakim znajdował się Irlandczyk, policzki napuchnięte od płaczu, ślady łez, podkrążone na czerwono oczy, worki pod oczami, cały blady, i schudł. Przestraszyłem się.
-tak się cieszę. Powiedział przytulając się do mnie.
Wybiegł z sali i po chwili wrócił z lekarzami. 
-nareszcie się pani obudziła, jak się pani czuje?
-dobrze, tylko głowa mnie boli.
-to chyba normalne przy stłóczeniu czaszki i byciu 3 miesiące w śpiączce. Uśmiechnął się do mnie lekarz.
Wyrzczeżyłam oczy i nie wiedziałam co powiedzieć, 3 miesiące? Stłuczenia?
-co się stało, nic nie pamiętam.
-może pani kolega to pani opowie, musimy iść do innych pacjętuw, szybkiego powrotu do zdrowia!
-niall? Co się stało?
-jak się okazało, nic nie jadłaś, jak to powiedział lekarz "byłaś już na najlepszej drodze do anoreksji"- wzdrgnełam się na to słowo, nie chciałam by to tak daleko zaszło -więc zemdlałaś na schodach, eleonor usłuszała huk i pobiegła w tamtą stronę, pisneła więc wszyscy się zerwali żeby zobaczyć co się stało, a tem leżałaś ty z zakrwawioną głową pół przytomna, więc podniosłem cie i szybko zawiozłem tu do szpitala, stłuczenie czaszki i twój organizm był za słaby przez niedowage, byłaś w śpiączce przez 3 miesiące,8 dni i jakoś około 12 godzin- poweidział uśmiechając się lekko. 
-niall? Ale ja pytałam co się stało z tobą?
-jak to co sie stało ze
Mną?
-jesteś blady, schudłeś, wyglądasz jakbyś nie spał co najmniej 3 dni,masz oczy jabyś przepłakał tydzień i NIALL! Ty schudłeś! Ty! 
Zaśmiał się pod nosem.
-byłem w szpitalu, dzień i noc więc możliwe że nie spałem 3 Dni, płakałem bo bałem się, i nie miałem wogule apetytu. 
-dziękuje. Poweidziałaś- ale po co siedziałeś przy mnie tyle? Dlaczego sie martwiłeś?
-może kiedyś to zrozumiesz. Uśmiechnął się do ciebie radośnie ale i ze zmęczeniem- i teraz ja cie przypilnuje żebyś jadła! Powiedział łaskocząc cię lekko. Zaśmiałaś sie i popatrzyłaś w jego błękitne oczy.

Byłam jeszcze 2 tygodnie w szpitalu, odwiedzali mnie zayn i perrie, perrie była taka szczęśliwa bo zayn jej się oświadczył, harry, lou i eleonor, liam i danielle, ale moim stałym gościem był niall, kiedy się budziłam był przy mnie i wychodził dopiero jak usnęłam, nie raz mówiłam mu żeby szedł do domu, wyspał się i coś zjadł bo nie zaciekawie wyglądał, ale wogule nie reagował, tylko zakarzdym razem kiedy to powiedziałam, brał moją rękę, całował mnie w czoło i nic już nie mówił. 
Może dlatego tak często to mówiłam? 
Zaczynał być dla mnie kimś bardzo ważnym. 
-można prosić?
-jasne. Poweidziałam i niall zawiózł mnie na moim Wusku inwlidzkim do gabinetu, narazie byłam za słaba by chodzić.
-mógłbym też spytał się niall, zarówno mnie jak i lekarza.
Lekarz nie miał nic przeciwko, a ja chciałam z nim tam pójść, potrzebowałem wsparcia.
-pani waga wygląda już o wiele lepiej, rana się zrasta i nie pozostawia stałych szkód więc nie widzę przeszkód żeby mogła pani wrócić do domu-zaczął lekarz swój monolog- ale..-No jasne zawsze musi być jakieś "ale"- muszę wysłać kogoś z opieki, żeby przypilnował pani w domu, w sprawie jedzenia i blizn na pani rękach-. Niall popatrzył na mnie zdziwiony, No tak nie wiedział nic o cięciu..
-nie ma takiej potrzeby, mieszkam z moją przyjaciółką eleonor, powiedziałam mając nadzieje że obejdzie się bez tej całej "opieki"
-wiem o tym, ale nie wiem czy sama da radę.
-ja mogę się nią zaopiekować!
Popatrzyłam zdziwiona na horana który uśmiechał się szeroko..

#1 Niall część 1

Popatrzyłam jeszcze raz do lodówki bo byłam głodna, nie nie mogę powtarzałaś w myślach i z hukiem zamknełaś lodówkę u siebie w mieszkaniu, zamiast tego zaczęłaś ciwiczyć, po godzinnych ćwiczeniach stanełaś na wadze37 schudłam dzisiaj 1 kilo, i tak za dużo ważę 1,65 i tyle? Popatrzyłam na zegarek i zaczęłam się szykować na spotkanie z moimi przyjaciółmi.


Siedziałam na kanapie z moimi znajomymi niallem, harrym, zaynem oraz louise i eleonore, liam i danielle gdzieś pojechali a perrie była u swojej rodziny, więc byliśmy tylko w szóstkę.
Nagle zaburczało mi mocno w brzuchu, niall odrazu się na mnie popatrzył i zaśmiał.
-jesteś może głodna księrzniczko.
-nie jadłam już, skłamałam
No tak nie jeść nic od dwóch dni nie jest chyba dobre dla mojego brzucha, ale co ja poradzę jestem gruba! Muszę się odchudzać, każdy mówi że jestem aż zachuda, ale oni poprostu mówią to żeby poprawidź mi humor, to nie oni muszą być w tym ciele i płakać za każdym razem jak zobaczą swoje odbicie w lustrze! Wstałam mówiąc do przyjaciół że muszę do łazienki i powoli szlam po schodach kiedy nagle zrobiło mi się strasznie słabo a przed oczami czarno, dalej usłyszałam już tylko huk i czyjś pisk, po tem poczułam jak ktoś bierze mnie na ręce i łzy kąpiących na mnie, dalej nie pamiętam, usnęłam? Chyba? Alte to było coś innego całkowite odłączenie się od myśli, poprostu jakbyś w padał w wielki dół z wielkimi skrzydłami które masz, ale nie zaczynasz lecieć w górę ponieważ chcesz tam spaść. Umarłam? Nie wiem, ale było mi tak dobrze, poprostu zatraciłam się w tym.

----------------€&@$£¥---------------
Pierwszy imagin, a raczej taki Oneshot, ponieważ to nie imagin tylko raczej krótkie opowiadanie, a to jego pierwsza część:* pszepraszam za błędy ale pisze na telefonie i nie jestem tak jakby z polski:) wiem mało tu nialla ale w następnym będzie go duuużo:)